Czym różni się nawożenie jesienne od wiosennego? Kiedy je stosować, a kiedy nie? Czym nawozić rośliny na jesień? I ile razy w sezonie to powtórzyć, bo tu najczęściej popełniamy błąd? To tylko niektóre pytania, na jakie odpowiemy sobie w tym artykule.
Nawozy jesienne mają nadal wykonać swoje główne zadanie, czyli dostarczyć składników pokarmowych. Ale jest też drugie zadanie: wprowadzenie roślin w stan zimowego odpoczynku i spowolnienia po trudach całego sezonu wegetacyjnego.
Mają też przygotować roślinę do kolejnego roku, zapewniając jej lepszy start na wiosnę.
W związku z tym należy pamiętać o tym, by stosować nawozy zgodnie z zaleceniami na opakowaniu.
Nawozy jesienne i wiosenne - jaka jest różnica?
Jedną z najważniejszych różnic pomiędzy nawozami jesiennymi a tymi stosowanymi wiosną i latem jest azot, a właściwie jego brak. W nawozach jesiennych azot nie występuje, a jeśli już to w minimalnych ilościach.
Dlaczego?
Dlatego, że azot odpowiada za wzrost rośliny, za nabieranie zielonej masy, pojawianie się nowych przyrostów itd. Tego na jesień nie chcemy. Dlatego, że te nowe pędy nie zdążyłyby się przygotować do zimy. Byłyby narażone na zmarznięcie, a przez to nawet zamarcie całej rośliny.
Jeśli chodzi o nawozy jesienne to spotykamy przede wszystkim nawozy do trawników i iglaków. Są też uniwersalne.
Nawozy jesienne do tui i innych iglaków
W przypadku jesiennych nawozów do iglaków, zamiast azotu królują przede wszystkim potas, magnez i siarka.
Potas przyspiesza proces drewnienia tegorocznych pędów. Zdrewniałe gałązki są bardziej odporne na mrozy. Ten pierwiastek zwiększa też odporność na niedobory wody.
Magnez zwiększa odporność rośliny na mróz. Do tego ważny jest przy iglakach, ponieważ zapobiega brązowieniu igieł.
Siarka z kolei podnosi odporność na choroby. Zima to zazwyczaj dość wilgotny okres. Jest to doskonałe środowisko do tego, by na wiosnę rośliny zaatakowały choroby grzybowe. Siarka ma temu zapobiegać.
Nawozy jesienne do trawnika
W nawozach jesiennych do trawnika królują za to fosfor i potas.
Fosfor odpowiada za system korzeniowy. Ten w trawnikach jest zazwyczaj dość płytki. Jak wiadomo korzenie pobierają wodę. A przecież zimą górna warstwa gleby zazwyczaj jest zamarznięta. Potrzebne są więc dłuższe korzenie, które sięgną głębiej.
Potas w przypadku trawników odpowiada za budowę tkanki mechanicznej. Dzięki temu roślina jest silniejsza, co pozwala jej przetrwać, ale też zwiększa odporność na choroby.
Nawozy do trawników z powodzeniem mogą być też używane w przypadku traw ozdobnych.
[product id="3641,3642,4189"]
Uniwersalne nawozy jesienne - do roślin owocowych i ozdobnych
Jesienne nawozy uniwersalne przeznaczone są przede wszystkim do stosowania w roślinach ozdobnych oraz owocowych.
Fosfor działa tu podobnie jak w przypadku nawozów do trawy. Wzmacnia system korzeniowy w taki sposób, by poprawić dostęp do głębszych partii gleby, w których woda zimą zamarza rzadziej lub wcale.
Potas odpowiada za kwitnienie. Ale jak to? Kwitnienie zimą? Pamiętajmy, że niektóre kwiaty kwitną do późnej jesieni. Są to chociażby popularne jeżówki, astry, chryzantemy, dalie.
Do tego mamy też rośliny, które zawiązują pąki przed zimą. Należą do nich między innymi hortensje, magnolie, rododendrony. Często jest tak, że hortensje lub inne rośliny z tej grupy nie zakwitają. To może być właśnie efekt braku nawożenia jesiennego.
Rododendrony, hortensje i borówki mają jeszcze jeden wymóg: kwaśny odczyn gleby przez cały rok. Dla nich bierz nawóz jesienny do borówek, kwaśnolubnych i wrzosów, który obok potasu obniża pH, albo cały wybór z kategorii nawozy do roślin kwaśnolubnych.
Kiedy stosować nawożenie jesienne?
To zależy, i wbrew pozorom nie od daty w kalendarzu. Zależy od tego, kiedy ostatni raz stosowałeś nawóz wieloskładnikowy zawierający azot.
Przykładowo: jeśli ostatnie takie nawożenie było w lipcu, to nawóz jesienny możesz zastosować w sierpniu. Ale jeśli ostatnie nawożenie z azotem wypadło w sierpniu, to jesienny stosujesz dopiero we wrześniu albo w październiku. Odstęp powinien wynosić mniej więcej miesiąc.
Powód jest prosty. Azot pcha roślinę w młody, miękki przyrost, a ten nie zdąży zdrewnieć przed mrozem. Podanie obu nawozów zbyt blisko siebie oznacza, że jeden ciągnie roślinę we wzrost, a drugi w hartowanie.
Sprawdź pasek miesięcy na opakowaniu
Producenci drukują na worku pasek z numerami miesięcy i zaznaczają na nim zalecany okres stosowania. Warto tam zajrzeć, bo to najpewniejsze źródło, jakie masz pod ręką.
Na nawozie jesiennym do trawnika z mączką bazaltową zaznaczone są trzy miesiące: sierpień, wrzesień i październik. Osobno, innym kolorem, zaznaczony jest marzec - o tym niżej.
Pod paskiem znajdziesz jeszcze jedno zdanie, które łatwo przeoczyć: nawożenie jesienne stosuje się co 3-4 tygodnie. To zmienia sposób myślenia o całym zabiegu, więc poświęcam temu osobny rozdział.
Ile razy stosować nawóz jesienny?
Najczęstsze założenie brzmi: raz, gdzieś na przełomie października i listopada, i temat z głowy. Etykieta mówi co innego, a powodem jest to, jak te składniki działają.
Nawóz jesienny nie jest zastrzykiem energii przed zimą. On buduje, a budowanie potrzebuje czasu. Fosfor wypycha system korzeniowy w głąb, żeby roślina sięgnęła po wodę z warstw, które zimą nie zamarzają. Potas wzmacnia tkankę mechaniczną, czyli odporność na mróz i na choroby. Ani jednego, ani drugiego nie da się zbudować w jeden weekend.
Dlatego przy zalecanym odstępie 3-4 tygodni w oknie od sierpnia do października mieszczą się trzy dawki, a nie jedna.
Dlaczego kiedyś wystarczała jedna dawka
Bo zima przychodziła wcześniej. Kilkanaście lat temu wegetacja kończyła się na tyle szybko, że na przygotowanie roślin do mrozu zostawało realnie jedno okno. Dziś ostatnie koszenie trawnika wypada nierzadko w listopadzie, bez wcześniejszych przymrozków. Wegetacja trwa dłużej, gleba dłużej pozostaje ciepła, a roślina dłużej jest w stanie pobierać składniki.
To dlatego rada „po co tak wcześnie, wystarczy w listopadzie" jest dziś myląca. W listopadzie zdolność pobierania składników jest już wyraźnie mniejsza, więc zaczynając wtedy, nie zdążysz zbudować ani korzenia, ani odporności. Zaczynając w sierpniu, masz na to trzy podejścia.
Ile nawozu potrzebujesz na cały sezon
Przy typowej dawce 20 g na metr kwadratowy (2 kg na 100 m2) trzy dawki oznaczają 6 kg na każde 100 m2 trawnika w całym sezonie jesiennym.
Praktyczna uwaga: garść nawozu w dłoni to około 50 gramów, czyli dwie i pół dawki na metr. Na oko bardzo łatwo przesypać, a nadmiar potrafi przypalić trawę, więc lepiej odmierzać albo użyć siewnika. Po każdym rozsypaniu trawnik trzeba obficie podlać, bo bez wody granulat po prostu leży na powierzchni.
Ten sam nawóz przyda się jeszcze wiosną
Czerwone pole na marcu, które widać na pasku miesięcy, to nie pomyłka. Ten sam nawóz stosuje się wczesną wiosną jako zabieg regeneracyjny po zimie. Jeśli kupisz z zapasem, nic się nie zmarnuje.
Nawozy pod wszystkie te zabiegi zebraliśmy w jednym miejscu: nawozy jesienne do trawnika, iglaków i roślin kwaśnolubnych.
Naturalne nawozy jesienne
Jednym z takich nawozów, który w ostatnich latach zyskuje na popularności jest mączka bazaltowa. To produkt w 100% pochodzący z natury. Przede wszystkim nie ma w nim azotu, którego nawóz jesienny mieć nie powinien.
Zawiera za to fosfor, potas, magnez, krzem, żelazo, wapno. O tych pierwiastkach już sobie mówiliśmy. Mają za zadanie przygotować roślinę do zimy, zapobiegać brązowieniu igieł, zapewnić lepszy start na wiosnę i pomóc gospodarować wodą.
Inny organiczny nawóz stosowany na jesień to wapno. Ale robimy to tylko w przypadku gdy gleba jest zbyt kwaśna. Najlepiej zmierzyć najpierw wartość pH za pomocą miernika.
No i nie może w tym miejscu zabraknąć też obornika (najlepiej bydlęcego lub końskiego). Jednym z jego zadań również jest odkwaszanie gleby. Obornik poza dostarczaniem pożywienia ma też wpływ na pojawianie się pożytecznych organizmów, takich jak dżdżownice. Dzięki niemu możemy też pozbyć się nicieni. Pamiętaj o tym, że obornik najlepiej przekopać lub porządnie wymieszać z podłożem.
Na koniec muszę też wspomnieć o stosowaniu poplonów, czyli nawozów zielonych. Wysiewamy je właśnie późnym latem i wczesną jesienią. Zielona masa organiczna, która z nich powstanie zapewni na wiosnę pokarm dla nowych roślin.
[product id="640,1898,1366"]
Kompost jako jesienny nawóz
Świetnym nawozem jesiennym jest też kompost. Jeśli go produkujesz to możesz użyć właśnie teraz. Kompost można przekopać wraz z glebą (podobnie jak obornik) albo rozsypać wokół roślin. Idealnie nadaje się też do tworzenia kopców chroniących rośliny (np. róże) przed zimą.
Powiem więcej: kompost powinien być podstawą każdego jesiennego nawożenia. Dlaczego? Dlatego, że po całym trudnym sezonie, w którym nie brakowało słońca ziemia jest wyjałowiona i wyprana z mikroelementów, które pobrały rośliny. Do tego podlewanie, które powoduje zakwaszanie i zasalanie gleby.
Dlatego najlepiej najpierw wzbogacić glebę chociaż o małą warstwę kompostu (np. 3-4 cm). Taki kompost najpierw mieszamy z podłożem, a dopiero później stosujemy wybrany nawóz.
Taki zabieg pozwoli na to, by gleba odżyła, a nawozy działały ze zwielokrotnioną siłą.
