Zapach wrotyczu, choć dla wielu nieprzyjemny, to argument, z którym szkodniki ogrodowe nawet nie dyskutują. Już pierwsze jego nuty sprawiają, że wynoszą się z ogrodu, wypełzają spod ziemi lub padają na miejscu. Wrotycz działa na owady latające i na glebowych wrogów roślin, niszczących uprawy z ukrycia. Co takiego ma w sobie ta roślina i jak sporządzić z niej domowe środki, które uratują Twoje warzywa, owoce i kwiaty?
[product id="791,1877,2398"]
Wrotycz trzyma z daleka szkodniki i choroby roślin
Olejki lotne wrotyczu wydzielają zapach, który jest nieprzyjemny dla owadów – zbliżony do kamforowego z akcentami rozmarynu. Zawierają silne toksyczne związki, w tym tujon (70%), santoninę, kamforę. Do tego dochodzą substancje o silnym działaniu przeciwrobaczym, przeciwgrzybiczym.
Wrotycz rozprawa się m.in. z roztoczami pasożytniczymi, owadami i nicieniami. Szczególnie mocno działa na stawonogi. Trzyma z daleka m.in. śmietkę cebulankę, mszyce, gąsienice bielinka kapustnika, owocówki i bawełnicę korówkę. Niektóre zwierzęta, jak chrząszcz złotka tęczowa, są odporne na toksyny wrotyczu i żerują na tej roślinie (a przy okazji na astrowatych).
Substancje aktywne wrotyczu obniżają również ryzyko wystąpienia niektórych chorób roślin, takich jak: rdza lub mączniak prawdziwy.
Zapach drażni układ oddechowy szkodników oraz powoduje zaburzenia układu trawiennego, metabolicznego i nerwowego (w tym problemy z orientacją).
Środków z wrotyczu używaj w formie oprysków i doglebowo. Pierwsze kroki podejmij już wczesną wiosną, żeby zniszczyć zimujące formy szkodników na drzewach i krzewach, od jaj, przez larwy, po dorosłe.
Wrotycz – towarzysz upraw w sadzie, warzywniku, ogrodzie ozdobnym i w domu
Niekiedy wrotycz uprawia się obok innych roślin w celach ochronnych, ale trzeba kontrolować jego rozrost, bo należy do gatunków ekspansywnych. Z powodzeniem towarzyszy uprawom w biologicznym systemie roślin, np. ziemniakom (odstrasza stonkę ziemniaczaną), z ogórkami, dyniami, roślinami jagodowymi (truskawki, poziomki, borówki) i różami.
Domowe środki z wrotyczu na szkodniki i choroby roślin
Kwiaty i zielone części wrotyczu zbieraj od początku lipca do połowy września (a więc w okresie kwitnienia). Część świeżych baldachów i liści zużyj na bieżąco do oprysków i gnojówki, a pozostałe wysusz w ciemnym miejscu w temperaturze do 35°C (może być wyższa, ale nie powinna przekraczać 50°C) – na strychu, w piekarniku lub suszarce do warzyw czy grzybów. Suchy wrotycz przechowuj w szczelnych naczyniach w ciemnym pomieszczeniu (np. w słoikach w szafce).
Co przygotujesz z wrotyczu?
Napar – 300 g świeżego wrotyczu lub 30 g suszu zalej 10 l wrzątku i wystudź. Następnie rozcieńcz z wodą w proporcji 1:2. Opryskaj rośliny przeciwko połyśnicy marchwiance i wciornastkom. Zużyj cały napar, bo dłużej przechowywany traci swoją moc.
Wywar – 500 g świeżego pociętego ziela lub 75 g suszu zalej 10 l wody i odstaw na 24 godziny. Następnie gotuj 20 minut, wystudź i przecedź. Rozcieńcz z wodą w proporcji 1:5. Wywar działa mocniej niż napar, zwalczając m.in. mączlika szklarniowego, mączniaka prawdziwego, pchełki, kwieciaki, mrówki, roztocza i opuchlaki. Możesz go przechowywać pod warunkiem, że po zagotowaniu zapasteryzujesz go w słoiku.
Wyciąg – 300 g świeżego ziela z początku kwitnienia lub 30 g suszu zalej 10 l wody i zostaw na 24 godziny, mieszając co jakiś czas. Następnie rozcieńcz wodą w proporcji 1:2 i zużyj od razu. Wyciąg nie nadaje się do przechowania, ale jeśli zostanie Ci nadmiar, zostaw go, żeby sfermentował do gnojówki.
Gnojówkę – 1 kg świeżych pociętych liści wrotyczu zalej 10 l, wody. Odstaw na 2-3 tygodnie i mieszaj raz dziennie. Ma sfermentować, a koniec procesu rozpoznasz po tym, że preparat staje się klarowny i przestaje się pienić. Stężenie gnojówki jest mocne, więc do oprysków (np. na mszyce) trzeba ją rozcieńczyć z wodą w proporcji 1:15. Czystą gnojówkę bez rozcieńczania wylej na ścieżki mrówek i glebę w miejscach, w których panoszą się pędraki, nicienie i drutowce. Wcześniej spulchnij glebę i przekop ją, żeby wyciągnąć szkodniki wyżej.
[product id="3427,3163,2794"]
Opryski i gnojówkę aplikuj w suche bezdeszczowe dni. Uważaj z częstotliwością, żeby przy okazji nie pozbyć się zbyt wielu pożytecznych mikroorganizmów glebowych. Substancje zawarte we wrotyczu sprawiają, że szkodniki glebowe (opuchlaki, nicienie, pędraki, drutowce) wychodzą na powierzchnię – a tu rozprawiają się z nimi ptaki.
Moc wrotyczu zamknięta jest też w gotowych środkach ochrony roślin, więc jeśli nie masz czasu na zbieranie i suszenie tego zioła, skorzystaj właśnie z nich. Ekstrakty z wrotyczu przefermentowanego z bakteriami lactobacillus i bacillus działają równie skutecznie, jak np. w przypadku preparatu Probio Ogród Wrotycz, a jednocześnie można je stosować podczas deszczowych dni.
Wrotycz – od wieków w medycynie i ogrodach
Właściwości medyczne wrotyczu jako pierwsi rozpoznali prawdopodobnie starożytni Grecy. W średniowieczu uprawiali go mnisi z zakonu benedyktynów w Sankt Gallen w Szwajcarii, lecząc wrotyczem pasożyty wewnętrzne (np. tasiemce), gorączkę, reumatyzm i odrę. W XVI w. w Anglii zaczęto postrzegać tę roślinę jako niezbędną w ogrodzie właśnie z uwagi na jej właściwości poprawiające zdrowie współtowarzyszy na rabatach i grządkach.
Co ciekawe wrotycz przez wieki występował w roli odstraszacza insektów w branży pogrzebowej. Wyciągami z wrotyczu balsamowano zwłoki, bukiety wkładano do trumny, a pojedyncze rośliny zawijano w tkaninę, którą następnie owijano zmarłego.
W czasach kolonizacji Ameryki wrotyczem nacierano surowe mięso lub zawijano je w liście tej rośliny, żeby utrzymać robactwo z daleka i opóźnić gnicie.
Wrotycz – pomocnik pszczelarza
Okadzanie dymem z wrotyczu uspokaja pszczoły. Już starożytni Grecy stosowali ten zabieg, choć dopiero w XX w. dowiedziono tego (w pewnym stopniu) pod względem naukowym. Dlaczego tak się dzieje? Zapach najprawdopodobniej maskuje feromony alarmowe, które wydzielane są przez pszczoły-strażników w momencie rozpoznania zagrożenia, np. kiedy pszczelarz zbliża się do ula.
Wrotycz – naturalny sposób na zdrowy ogród i święty spokój
Uprawiaj warzywa, owoce i kwiaty bez mocnej chemii. Wrotycz to jedno z najmocniejszych ziół, które tylko czeka, żeby Ci pomóc. Stosuj opryski, gnojówkę i patrz, jak szkodniki uciekają z Twojego ogrodu w popłochu.
Jeśli hodujesz kury lub kaczki, zaproś je na grządki. Raz-dwa zrobią porządek z tymi intruzami, które wyszły spod ziemi, zaniepokojone zapachem wrotyczu. Zadbaj też o towarzystwo dzikich ptaków – bioróżnorodność w ogrodzie to gwarancja zdrowych upraw!
