Nie trzeba nikogo specjalnie przekonywać do tego, że kompost jest bardzo dobrym organicznym nawozem. Dostarcza pokarmu roślinom, użyźnia i wzbogaca wyjałowioną glebę, a do tego można go zrobić samodzielnie.
Jesień i wiosna to idealny moment, by w ogrodzie postawić kompostownik i zacząć wytwarzać własny kompost. To właśnie wtedy mamy najwięcej materiału, który będzie dobrym początkiem.
Jesienią bowiem pozbywamy się starych upraw, różnego rodzaju gałęzi i innych odpadów organicznych. To samo dzieje się na wiosnę, gdy przygotowujemy ogródek na nowy sezon.
Jak zrobić dobry domowy kompost? O tym właśnie będzie tutaj mowa!
Jak długo robi się kompost?
Pełen cykl przygotowania kompostu trwa przeciętnie od 12 do 24 miesięcy. To bardzo długo. Ale można przyspieszyć ten proces i skrócić go nawet do 2 miesięcy. Ale o tym jak to zrobić będzie mowa w dalszej części.
Długość całego cyklu zależy też od rodzaju resztek, z których tworzysz kompost i od tego jak bardzo były rozdrobnione. Im mniejsze kawałki tym szybciej będą się rozkładać. Im większe tym proces będzie trwać dłużej.
Kiedy kompost jest gotowy do użycia?
Gotowy kompost ma przede wszystkim jednolitą strukturę. Nie widać tu już gałęzi, liści i innych odpadów, z których został stworzony. Struktura przypomina ziemię zarówno wyglądem jak i zapachem oraz kolorem.
Ważnym znakiem rozpoznawczym jest brak dżdżownic. Jeśli ich nie widać to znaczy, że zakończyły pracę i kompost jest gotowy.
Możesz też wykonać prosty test z rzeżuchą, która rośnie bardzo szybko.
Pierwszą partię rzeżuchy wysiej na tacce wyłożonej ręcznikiem papierowym, w kiełkownicy albo na wacie. Drugą partię wysiej na tacce z kompostem. Jeśli rzeżucha na kompoście będzie wyglądała lepiej od tej bez kompostu to znaczy, że jest on gotowy do użycia. W przeciwnym razie (jeśli rzeżucha będzie słaba) kompost musi jeszcze dojrzeć.

Jak przyspieszyć kompostowanie?
Kompostowanie można przyspieszyć na kilka różnych sposobów. O jednym z nich już nieco wspomniałem. Ale wymienię teraz te najczęściej spotykane i najlepiej działające:
Dżdżownice wędrują przez cały kompost drążąc w tym czasie otwory. A przez te otwory dostaje się tlen, który przyspiesza cały proces. Dżdżownice same znajdą drogę do kompostownika. Można je jednak zwabić słodkimi owocami lub kupić w sklepie wędkarskim.
Świeży kompost, który już dojrzał albo jest w końcowej fazie dojrzewania. Będzie on doskonałym starterem dla nowych resztek organicznych.
Herbata rumiankowa oraz wywary z innych ziół, takich jak np. mniszek lekarski. Wystarczy przygotować wywar, zalewając 2 łyżki suszonego rumianku litrem gorącej wody. Wystudzonym preparatem polewamy kompost. Można to robić przez całe lato.
Przekopywanie kompostu raz na kilka tygodni. Dzięki temu to co było na spodzie trafia na górę, a to co było na górze trafia na dół. Utleniamy w ten sposób pryzmę, a proces przyspiesza.
Kompostery, zwane też starterami lub aktywatorami. Mają za zadanie pobudzić i przyspieszyć cały proces produkcji kompostu. Ich zadaniem jest regulacja temperatury wewnątrz pryzmy. Dostarczają też azotu i węgla w odpowiednich proporcjach, które odpowiedzialne są za dojrzewanie kompostu.
[product id="1365,204,1064"]
Kompostowniki wykonane z plastikowego tworzywa. W takim zamkniętym pojemniku kompost ma o wiele cieplej, co sprzyja całemu procesowi. Podczas upalnego lata, kiedy słońce nagrzewa plastik a ten oddaje ciepło do wnętrza, możesz mieć gotowy kompost nawet w 2 miesiące.
[product id="159,158,160"]
Co wchodzi w skład kompostu - z czego najlepiej zrobić kompost?
Do wytwarzania kompostu najlepiej nadają się:
- liście
- skoszona trawa
- resztki roślinne
- przekwitnięte kwiaty
- rośliny doniczkowe
- obierki owoców i warzyw (ale nie z cytrusów)
- chwasty (ale bez nasion)
- skorupki jaj
- pieczywo
- fusy po kawie i herbacie
- resztki z posiłków (ale nie mięso)
- gałęzie
- trociny i wióry
- drobne kawałki drewna
- popiół
- słoma
- glina (jako niewielki dodatek)
- stara ziemia z roślin doniczkowych
- glony z oczka wodnego
- papier i tektura (ale bez nadruków, jako niewielki dodatek)
Jak widzisz lista jest spora. Trzeba jednak uważać (np. nie dodając chwastów razem z nasionami). Bardzo ważne jest też zwrócenie uwagi na wszelkie resztki roślinne takie jak liście czy gałęzie. Przed dodaniem ich do kompostu sprawdź czy nie są zaatakowane przez jakieś choroby. W przeciwnym razie choroba rozprzestrzeni się w kompoście, a później w zasilonych nim roślinach.
Czego nie wolno wrzucać do kompostownika?
To teraz czas na drugą listę. A w niej składniki, które nigdy nie powinny trafiać do kompostownika:
- odchody zwierząt
- chore resztki roślinnych
- gałęzie cisa
- owoce cytrusowe (są pryskane przed trafieniem do sklepów)
- chwasty z nasionami
- ogórki kiszone i inne kiszonki (tylko w niewielkich ilościach, bo ich bakterie niszczą bakterie pożyteczne w kompoście)
- szkło
- plastik
- gruz
- zadrukowany papier
- malowane kawałki drewna
- mięso
- tłuszcz
- kości
- całe jaja (tylko skorupy)
- nabiał
- warzywa z zupy gotowanej z mięsem
- grube gałęzie
Co dać na dno kompostownika i czy kompostownik powinien mieć dno?
Lepiej dla kompostu, by kompostownik nie miał dna. Wszystkie odpadki powinny mieć kontakt z ziemią. W ten sposób dostają się do nich dżdżownice i inne pożyteczne bakterie oraz składniki, które są odpowiedzialne za powodzenie całego procesu.
Za to na dnie najlepiej jest ułożyć różnego rodzaju gałęzie, które będą rozkładać się najdłużej. Dzięki gałęziom lepiej zostaje odprowadzony nadmiar wody (tworzymy w ten sposób przepuszczalną warstwę drenażową), ale jest też lepsza cyrkulacja powietrza od spodu.
Czy kompost polewać wodą?
Kompost nie powinien być ani zbyt suchy, ani zbyt mokry. Im bardziej mokry kompost tym większe prawdopodobieństwo gnicia. Zamiast polewać go wodą lepiej dodać świeżych odpadków, które zazwyczaj są wilgotne.
Czy kompost musi być przykryty?
Kompost warto przykryć na zimę, by nie dostał się tam śnieg, który może za bardzo podnieść wilgotność. Ale też po to, by się nie wychłodził, bo wysoka temperatura sprzyja kompostowaniu. Najlepiej przykrywać też kompost przed deszczem.
Jak prawidłowo powinien wyglądać kompostownik?
Nie jest ważny kształt kompostownika. Ale materiał już tak (mówiliśmy sobie chociażby o tym, jak plastik wpływa pozytywnie na proces kompostowania).
Ważne są jednak pewne zasady konstrukcji:
- łatwy dostęp do kompostu - tak by dżdżownice trafiły od spodu, a od góry można było wrzucać odpadki i wyjmować gotowy kompost;
- szczeliny w konstrukcji (np. kratka), która umożliwia dostęp powietrza oraz odprowadzanie nadmiaru wody;
- wytrzymały, by nie rozpadł się pod naporem odpadków;
- estetyczny jeśli ma być w widocznym miejscu w ogrodzie.
Kompostowniki
Skoro “teorię” mamy już za sobą to na koniec mam dla Ciebie garść przykładów i inspiracji.
Zacznijmy od kompostowników dostępnych w sklepach i marketach. Tutaj królują plastikowe naziemne konstrukcje, które są estetycznie wykonane. Była już o nich mowa wcześniej.
Ale są też kompostowniki podziemne! Służą one do produkcji kompostu wodnego, czyli biohumusu.
Do takiego kompostownika można wrzucać skoszoną trawę, cienkie gałązki, zgniłe owoce, liście, odpady warzywne, resztki roślinne z kuchni, ścięte kwiaty i łodygi, chwasty. A to wszystko dodajemy do zbiornika, który do połowy wypełniony jest wodą. W rzeczywistości w ten sposób tworzy się coś w rodzaju gnojówki.
Taki kompostownik wyposażony jest w pompę, która doprowadza do niego powietrze.
Zaletą jest na pewno to, że kompostownika nie widać, ale też prosty sposób użycia. Możesz do zbiornika podłączyć wąż i od razu podlewać kompostem ogród. Możesz też nabrać biohumus z pojemnika za pomocą konewki.
[product id="857,854,855"]
Kompostownik drewniany
Jednymi z najładniej wyglądających kompostowników są te wykonane z drewna, które doskonale potrafi wkomponować się w ogród.

Źródło: Pinterest
Kompostownik z beczki
Znalazłem też kompostowniki wykonane z beczki.

Źródło: Pinterest
Kompostownik murowany
Kompostownik można też wymurować lub użyć do budowy gotowych płyt betonowych. Jednak należy pamiętać o wentylacji!

Źródło: Pinterest
