Niemal każdy kto ma jakieś ogrodnicze zacięcie próbował swoich sił z pomidorami. To przecież jedne z najbardziej popularnych i smacznych warzyw.
Jak to się dzieje, że niektórym się udaje, a inni kończą z marnymi plonami? Na początek wystarczy kierować się kilkoma ważnymi wskazówkami. Z nimi każdy może doczekać się gigantycznych i aromatycznych pomidorów!
Zanim zaczniemy, podam Ci dwie najczęstsze przyczyny, dlaczego pomidory się nie udają.
Dwie największe przyczyny nieudanych pomidorów
Być może się zdziwisz, bo te dwie przyczyny mogą być Ci znane. Przyczyna pierwsza to zbyt mało słońca. Pomidory powinny rosnąć na słonecznym stanowisku. Potrzebują minimum 6 godzin słońca dziennie.
Przyczyna druga to dawanie im zbyt mało pożywienia.
Pomidory do głodomory! Ale wystarczy dać im tego, czego pragną, a odwdzięczą się dorodnymi owocami. W dalszej części konkrety odnośnie dawania pomidorom większej ilości słońca i pożywienia.
Usuwanie gałązek
Krzak pomidora składa się z olbrzymiej liczby gałęzi i gałązek. Im jest ich więcej tym bardziej zasłaniają najpierw kwiaty, a później niedojrzałe owoce. A przez to nie dociera do nich słońce. Pomidory są przez to małe, jest ich niewiele, wolno dojrzewają i nie mają tego niepowtarzalnego smaku.
Usuwając niepotrzebne gałęzie dajemy więc roślinie dostęp do słońca. Jeden punkt z głowy.
Teraz drugi - pożywienie. Kiedy podlewasz lub nawozisz taką rozgałęzioną roślinę to część tego pożywienia, zamiast w owoce, idzie w gałęzie i liście.
Usuwając zbędne gałęzie roślina staje się też silniejsza, bo więcej mocy idzie wtedy w główny pień, który jest dzięki temu bardziej stabilny. Udźwignie więcej owoców.
Usuwamy więc wszystkie gałązki i liście, które są żółte i wyglądają jakby za chwilę miały uschnąć lub już uschły.
Usuwamy też wszystkie świeżo wypuszczone gałązki, które pojawią się pomiędzy głównym pniem a bocznymi gałązkami.

One wyglądają zielono i zdrowo, ale mają małe szanse na plon, dodatkowo zagłuszają wzrost głównych pędów i są doskonałym siedliskiem chorób.
Na sam koniec - w momencie gdy roślina ma już coraz większe owoce możemy usuwać stopniowo wszystkie liście od góry w dół na wysokości występowania owoców. Ostatecznie zostanie tylko liściasta czupryna na górze krzaka, ponad poziomem owoców.
Odżywianie pomidorów
Tak jak wspomniałem na początku - pomidory to głodomory. To jedne z najbardziej żarłocznych warzyw, jakie możesz mieć w ogródku.
Aby owoców było dużo, pomidor rośnie wysoko. W trakcie sezonu wegetacyjnego dorasta w okolice 2 metrów. Żadne inne warzywo tak nie rośnie. No chyba, że słonecznik.
Żeby roślina tak urosła potrzebuje pożywienia. Woda to jedno. Pomidory podlewamy najrzadziej co drugi dzień. Każdy krzew wypija nawet ponad 5 litrów wody.
Ale niezbędne są też inne składniki pokarmowe, takie jak azot, który pomaga roślinom rosnąć. A żeby roślina mogła być wysoka to potrzebuje stabilnych, mocnych i dobrze rozwiniętych korzeni. W tym z kolei pomaga fosfor.
Kiedy roślinę podlewamy dobrze byłoby, żeby cała woda nie szła od razu w kończyny rośliny, ale żeby cały proces był równomierny i zbalansowany. W tym z kolei pomaga potas.
Azot, fosfor i potas to 3 najważniejsze składniki każdego nawozu.
Czym nawozić pomidory?
Najlepszy będzie kompost. Idealny termin do jego użycia to moment przed posadzeniem krzewów docelowe miejsce. Ale roślina będzie potrzebować pokarmu także później - przez cały okres wegetacji.
Do wyboru mamy nawozy granulowane i płynne, organiczne i mineralne.
Koniec końców pomidory trafią na nasz stół, a później do naszego organizmu. Ważne więc, by nawozy były dla nas bezpiecznie. Ale nie tylko dla nas. Powinny być też bezpieczne dla gleby, która za rok wyda dla nas kolejne plony. I dla zwierząt, bo to one zapylają pomidorowe kwiaty.
Nawozy granulowane charakteryzują się często tym, że składniki pokarmowe w nich zawarte uwalniają się przez długi czas. Granulki nie rozpuszczają się od razu. Dzięki temu krzaki pomidora pobierają składniki pokarmowe stopniowo przez kilka tygodni. Efekty stosowania przychodzą jednak nieco później.
[product id="944,1545,1546"]
Z drugiej strony mamy nawozy płynne. One też często dostarczają roślinie pokarmu przez kilka tygodni, ale składniki uwalniane są szybciej i szybciej widać też efekty stosowania.
[product id="1601,1602,1037"]
Ważne jest, by stosować je regularnie - co kilka tygodni. Najlepiej zgodnie z zaleceniami i dawkami podawanymi przez producenta. Unikniemy dzięki temu m.in. efektu przenawożenia.
